Re: Moja Śliczna Astra F

916
Noo powiem Ci, ze spooooro ciecia bedziesz mial zeby ten lakier wyprowadzic :-) duzo sporych zacieków narobiłeś :-P no i tam przy Morette tez bym proponowal troche te ciecia przy badlooka wygladzic i wyprowadzic zeby bylo ladnie :-)

Masz teraz rok do następnego zlotu i ttzymam kciuki ;-) fajnie ze w koncu udalo Ci sie dojechac :-)

Re: Moja Śliczna Astra F

917
Ventura pisze: Noo powiem Ci, ze spooooro ciecia bedziesz mial zeby ten lakier wyprowadzic :-) duzo sporych zacieków narobiłeś :-P no i tam przy Morette tez bym proponowal troche te ciecia przy badlooka wygladzic i wyprowadzic zeby bylo ladnie :-)

Masz teraz rok do następnego zlotu i ttzymam kciuki ;-) fajnie ze w koncu udalo Ci sie dojechac :-)
Akurat zacieki to mały problem, ładnie schodzą. Dawałem sporo klaru, żeby było co ciąć. Kwestia czasu.
A wczoraj wrzuciłem stare sprężyny, te naprawdę wzmocnione. Astra poszła 5cm w górę, już nie stuka, nie przyciera, można jeździć. Ciekawostką jest, że te nowe sprężyny po wyjęciu były o 5cm krótsze niż przed włożeniem! Gdyby nie to, że miałem włożone po dwie gumy 2.5cm, to nie dojechałbym na zlot. Przycierały na rondach, mogło być niebezpiecznie na autobanie, zwoje stukały o siebie na wybojach. Były jak z papieru. Wzmocnionego kartonem :D

Re: Moja Śliczna Astra F

918
Astra jest teraz uziemiona, bo tablice poszły na legalizację przy wymianie dowodu (nowy adres). Zająłem się więc polerką.
Tu maska po usunięciu zacieków i szlifie wodnym, jedna strona spolerowana pastą średnio ścierną:
Obrazek
a tutaj już całość po średnim cięciu:
Obrazek

Już wygląda jak lustro. Najważniejsze to nawalić dużo klaru. Zacieki to pryszcz. Zobaczymy jak wyjdzie po finiszu i usunięciu hologramów. No i oczywiście w świetle latarki widać ciałka muszek zatopionych w klarze zbyt głęboko. Kropnę je czarnym lakierem by się schowały.

Wróć do „Projekty klubowe”

cron