Re: Moja Śliczna Astra F

902
W ramach sobotniego relaksu zajęłem się zaciskami. Były w dobrym stanie, mimo to zostały dokładnie wymyte, oczyszczone a następnie wypiaszczone, worek 25kg poszedł. Zdjątko z mycia :
Obrazek
Następnie pomalowane na Karbon:
Obrazek
Szalenie modne :D

Oczywiście, pomimo dobrego stanu, wszystkie tłoczki, odpowietrzniki, gumki, lubrykanty etc są wymienione na nowe, nie ma co się bawić w półśrodki. W drodze są nowe przewody hamulcowe, sprężynki do nowych szczęk etc.
Jeszcze muszę gdzieś zdobyć nowe sprężynki linki ręcznego, a to problematyczne.

Re: Moja Śliczna Astra F

903
A tu beleczka złożona, gotowa, odpicowana czeka aż skończę konserwę świeżo malowanego (standart - poliuretan i epoksyd) podwozia i montaż odrestaurowanego baku :
[]
Obrazek
[]

Tutaj już założona:
Obrazek
[]

A cóż to wyjechało z garażu?
Obrazek
Obrazek
Obrazek
[]

A co to tutaj tak się maskuje, co to się będzie działo w tym wyczyszczonym garażu?? Czyżby jakieś czary? :D
Obrazek
[]

I jakieś puszeczki są, pisane na nich Lexus i jakieś numerki...

Re: Moja Śliczna Astra F

906
Ventura pisze: 29 lipca 2022, 17:45 Pewnie jakis srebrny zostanie, ale może... Sie pokusiles na cos nowego? ;-)
Pokazuj z frontem morette bo to mnie interesuje hehe
Był szary Mistral Grey, chciałem zostać przy szarym, podobał mi się Magnetic Grey z Forda, ale żonka uparła się na coś bardziej radykalnego.

A Astra obecnie jest w podkładzie epoksydowym:
Obrazek
Wcześniej została oszlifowana papierem 180 i 320, małe plamki rdzy u dołu drzwi potraktowane Forschem. Porządnie odtłuszczona zmywaczem do silikonu i wszystkie metalowe elementy pokryte epoksydem. Kolor epoksydu nie ma związku z lakierem. Jego zadaniem jest odcięcie starych warstw, zabezpieczenie antykorozyjne.

Jutro odrobina szpachlówki w potrzebne miejsca, zderzaki, Morety i inne plastik tak samo przygotowane odpowiednim podkładem i zacznie się zabawa. Podkład akrylowy, baza, klar, metodą mokro na mokro. Nie martwię się o jakość lakierowania, najwyżej niedługo znowu coś zmaluję - to auto do nauki i zabawy, czyli Astra bawi i uczy :D
Lakiery i reszta firmy Duxone, epoksyd Novolla.

Re: Moja Śliczna Astra F

910
Napewno muszę przepolerować, leciutka morka jest, a na elementach poziomych troszkę odkurzu, niestety warunki są jakie są. Lakier piękny, czysty pigment. Zostało mi jeszcze malowanie klamek, lusterek, plastików. Zastanawiam się czy użyć lusterek przed, czy poliftowych.
Z Moretem lepiej chyba przedlift, nadają bardziej muskarnej, silnej sylwetki.
Z typowym grillem bez znaczka i Angelsami bardziej pasują polifty. Całkiem inny przod, bardziej futurystyczny, lekki. No i ringi angelsów przy czerni wreszcie robią naprawdę konkretne wrażenie.
Pomaluje oba zestawy, mogę zawsze przełożyć ;)

Re: Moja Śliczna Astra F

915
felek666 pisze: 18 sierpnia 2022, 15:09 muszę przyznać że coraz lepiej to wygląda
Nie wygląda to najlepiej. Niestety lakierowanie było dla mnie eksperymentem, pierwszy raz, tani gan z alledrogo za 30 zł, ale hvlp :D
Kolor przepiękny, wykonanie... było by git. Lakier pięknie pokrywał, z ganem doszedłem do ładu, trochę zacieków jest, najwyżej kilka, za to na każdym elemencie. Niestety podczas lania klaru do garażu dostała się masa muszek, nie wiem co je tam ciągło, chyba zapach tego klaru, pyszny. Do tego pięć żarówek w garażu, i to na suficie, to jednak mało. Czułem się jak w kiblu, bo było g... widać ;)
Poza jednak drobnymi mankamentami, lakier wymaga cięcia i polerki. Niestety nie zdążę z tym przed zlotem, więc Czarna Łowca będzie trochę wyglądać jak czarna koopa.
Wciąż mam masę roboty. Pominąłem już elektrykę szyb na tył i audio, będzie zwykłe, na drogę :) Została mi do ogarnięcia jeszcze podsufitka w środku, bagażnik i... klakson.
Najwięcej z tym problemów będzie bo pali bezpiecznik w puszce pod maską, Podpięcie żaróweczki zamiast klaksonu wskazuje, że prąd jest we wtyczce. Podmiana klaksonu nic nie zmienia. Wniosek? Nie wiadomo co to. Wiązka cała, wszystkie inne działa.

Wróć do „Projekty klubowe”